MLM kojarzony przede wszystkim z dochodami pasywnymi budowanymi kilka lat – jako taki przestaje mieć rację bytu. Uzasadnienie takiego stanu rzeczy jest bardzo proste.

Na rynek pracy wkroczyło pokolenie Y, tzw. millenialsi. Kim są? I jaki mają związek z kończącą się żywotnością MLM?

Generacją Y określa się osoby urodzone w drugiej połowie lat 80. oraz w latach 90. Wartości, jakimi się kierują, są dalekie od tych, które wyznawały poprzednie pokolenia. Teraźniejszość nabiera nowego wymiaru, a przyszłość przestaje być przedmiotem głębszych rozważań. Liczy się dla nich to, co tu i teraz. Stąd obserwujemy nieustannie wzrastający konsumpcjonizm – z jednej strony oraz słabnące zainteresowanie przyszłością – z drugiej.

Mentalność charakterystyczna dla millenialsów jest następstwem przede wszystkim uwarunkowań historycznych i wychowawczych. Okres ich dzieciństwa i dorastania jest zgoła odmienny od tego, w którym wychowywali się ich przodkowie. Były ustrój znają wyłącznie z opowiadań. Obecni dwudziesto- i trzydziestolatkowie dorastali w przeświadczeniu, że samodzielnie decydują o drodze, którą chcą podążać. A nowinki technologicznie stały się nieodłącznym elementem ich funkcjonowania i rozwoju. Wypadkową powyższych są prezentowane przez nich zachowania, w tym także na rynku pracy.

Szybkie zarabianie i szybkie wydawanie – to jedne z cech identyfikujące młodych ludzi. Jednakże nie tylko młodych, ponieważ zachowania te stają się coraz powszechniejsze także wśród innych grup społecznych. Co więcej twierdzenie – zarabiaj dużo i wydawaj dużo, szybki obrót spowoduje bowiem, że pieniądze szybko do Ciebie wrócą – głoszą osoby starsze, urodzone przed rokiem 80. Rzeczą jasną jest, że nie chodzi tutaj o bezmyślne wydawanie pieniędzy.

Wniosek jest jeden – firmy działające w tradycyjnym modelu MLM skazane są na sukcesywne wymieranie. Długotrwałe budowanie portfela klientów oraz pasywnych dochodów przestało być przedmiotem zainteresowania młodych ludzi. A współpraca z firmami marketingu sieciowego może mieć jedynie charakter pracy dodatkowej, a nie podstawowej działalności jednostki.

Jak zarabiać – zastanawiają się młodzi. Jak sprzedawać – zastanawiają się firmy.

Ów problem dostrzegła firma S7 i niemalże natychmiast po dokładnym jego rozpoznaniu przedstawiła rozwiązanie – wykorzystanie dźwigni finansowej. Kapitał obcy pochodzący z banku pozwoli na natychmiastowe zwiększenie zysku.

Co to oznacza dla Ciebie? Polecając produkt S7 – pakiet medyczny, następnie dołączając kolejne zainteresowane osoby, otrzymujesz za każdą z nich jednorazowy dochód będący sumą prowizji za dwa lata. Czyli jeśli za sprzedaż pakietu przysługuje Ci prowizja w wysokości 20 zł miesięcznie, Ty otrzymasz od razu kwotę 480 zł. Bank zapłaci Ci za klienta z góry.

Zauważasz różnicę? Stajesz się natychmiast dysponentem dużo wyższych sum.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszamy na konferencję…